|
Blog > Komentarze do wpisu
Negatyw wiecznie żywyOstatnio sprzątając szafkę w pracy wygrzebałam stary numer magazynu Photo District News z 2004 r. Załączony był do niego poradnik sprzętu fotograficznego. Okładkowy artykuł nosił tytuł: ” Przejście na cyfrę. Prawdziwe historię fotografów, którzy zdecydowali się na zmianę sprzętu. ” Uderzyło mnie jak szybko rewolucja cyfrowa przestała być rewolucją. Aparaty cyfrowe są z roku na rok coraz lepsze i mało kto pamięta, że jeszcze 7 lat temu fotografowie zastanawiali się czy w ogóle przejść na cyfrę, czy to się będzie opłacać, czy ich fotografia na tym nie straci. Fotografią analogową zajmuje się dziś bardzo wąska grupa pasjonatów. Mam nadzieję, że nigdy nie nadejdą czasy kiedy zapotrzebowanie na negatywy będzie tak małe, że przestaną one być w ogóle produkowane. Polecam bardzo dobry reportaż o ludziach, którzy uważają, że fotografia analogowa przetrwa. Jak mówi jeden bohater filmu: istnieje różnica pomiędzy ”making photos” (fotografia analogowa) i ”taking photos” (fotografia cyfrowa) . Make znaczy tworzyć. Take znaczy po prostu brać. wtorek, 30 sierpnia 2011, blindspot
Komentarze
2012/02/23 15:30:33
Może fotografia analogowa przeżywa renesans, ale nadal w porównaniu z tym, co było kiedyś to przyzna pan, że jest to ułamek.
Dowodem na to są bankructwa producentów sprzętu i materiałów do fotografii analogowej. Miesiąc temu, po 131 latach istnienia na rynku upadłość ogłosił Kodak. |
Błagam... skad pani bierze te tezy i te wiadomości? Chyba z GW >?:)
Wąska grupa!? Fotografia negatywowa przezywa renesans od co najmniej 3-5 lat.
Fotografów "srebrowych" jest coraz wiecej, a nie coraz mniej. Wystarczy zliczyć ilośc kursów i warsztatów poświęconych tym technikom. Jest tego mnóstwo.
Nie wspomnę jużo Japonii i szaleństwie na filmy, a nie cyfrówki. Tam są gigantyczne sklepy zajmujące się wyłącznie materiałami negatywowymi.
Proszę o jaką dozę krytycyzmu we własnych opiniach.