Blindspot

Promote Your Page Too
Blog > Komentarze do wpisu

Cała Polska kradnie zdjęcia

Trudno by było inaczej, jeśli robią to również funkcjonariusze państwowi. Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zamieścił na Twitterze zdjęcie, którego sam nie zrobił. Jego autorem jest Piotr Bławicki z agencji East News. Zdjęcie nie zostało podpisane, co  stanowi naruszenie osobistych praw autorskich fotografa. 

Z zasady, na serwisy społecznościowe nie można wrzucać zdjęć, które do nas nie należą, gdyż robiąc to udzielamy serwisowi licencji, której faktycznie nie mamy. Jest to niezgodne z prawem.

Powalczmy razem o dobre standardy. Jeśli macie nie swoje zdjęcie na swoim profilu FB lub Twitter wyrzućcie je. Jeśli nie macie na to ochoty, to chociaż je podpiszcie. 

źródło: https://twitter.com/sikorskiradek/status/218649292737490944/photo/1

Fot. Piotr Bławicki/East News

piątek, 29 czerwca 2012, blindspot

Polecane wpisy

  • Jak płonie tęcza w Photoshopie?

    To zdjęcie zna już chyba każdy internauta. Nie ma co się dziwić. Jest naprawdę dobre. Jednak mam z nim jeden problem. Jego autor Marcin Wziontek przesadził, i

  • Kup odbitkę na Amazonie!

    Rynek fotografii kolekcjonerskiej staje się coraz bardziej demokratyczny. Na Amazonie można kupić odbitkę już za 30 USD. Najdroższą za 120 tys. $ . ( Oferowane

  • Dzieci wojny

    W sumie nic dziwnego. Ja z rodzeństwem bawiłam się w strajk. 12 sierpnia 2013. Syryjskie dzieci bawią się w pogrzeb. Fot. REUTERS/Nour Fourat 8 sierpnia

Komentarze
2012/07/01 00:04:46
Ciekawe - wspomina Pani o FB i Twitterze, ale nic Pani nie pisze o Blox.pl - czy tutaj wolno umieszczać nie swoje zdjęcia?! Na Pani blogu roi się od nie-Pani-zdjęć. Chyba nie che nam Pani wmówić, że fakt podania źródła, z którego zdjęcie zostało skradzione łagodzi jakoś fakt kradzieży, albo tym bardziej ją usprawiedliwia?

Czy Pani ma świadomość, że promuje Pani taki właśnie punkt widzenia? "Jeśli już musisz kraść, podziękuj publicznie swej ofierze, a będziesz w porządku". Co to za brednia?!!!

Minister Sikorski zachował się po Pani wpisie jak należy - obiecał wypłatę honorarium autorowi zdjęcia. Teraz czekamy na Pani krok - proszę zadeklarować, że wypłaci Pani należne honoraria autorom wszystkich zdjęć, które Pani wykorzystała na swoim blogu, podpisując je pieczołowicie i ujawniając tożsamość ofiar kradzieży, której się Pani dopuściła.
-
2012/07/01 10:30:26
Zdjęcia pokazywane na tym blogu są zamieszczane w ramach prawa dozwolonego użytku (fair use). To jest blog tylko o fotografii.
-
ols
2012/07/01 11:02:37
Można prosić o przybliżenie jak to fair use działa w tym przypadku? Czytam i czytam ustawę o prawie autorskim i żadnego punktu który pasowałby do prowadzenia bloga o fotografii nie znajduję.
-
2012/07/01 12:17:08
To obrzydliwe, że ktokolwiek z serwisu gazeta.pl mówi o prawach autorskich. Przecież wy się pasiecie na kradzieży cudzych materiałów. sam jestem dziennikarzem sportowym i moje materiały były KRADZIONE PRZEZ WAS. Prosiłem o ich usuwanie, ale byłem ignorowany. W innych przypadkach brano sobie całe fragmenty materiałów i nie powoływano się na źródła. Również mojemu koledze kradliście zdjęcia i sprawa trafiła do sądu, bo nie chcieliście mu uczciwie zapłacić. Więc mam prośbę, żeby o kradzieży podyskutowała pani ze swoimi kolegami z biura - złodziejami. A sprawiedliwością niech zajmą się ci, którzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
-
2012/07/01 12:49:24
jeszcze a propos fair use. Używa Pani zdjęć na bloxie należącym do agory i generującym statystyki wejść na stronę i tym samym zachęca dalszych reklamodawców. A jako że pracuje Pani w agorze, to wykonuje, choć dobrowolnie (choć wiem też, że niektórzy autorzy za konkretną liczbę wejść dostawali dodatkowe pieniądze), dodatkową pracę na rzecz firmy. Inaczej byłoby, gdyby miała Pani bloga na innym serwisie, np. wordpress, który nie zlicza wejść agorze i nie nabija jej reklamodawców. Faktycznie więc, to co Pani robi nie różni się znacząco od kradzieży praw autorskich, co najwyżej nie jest jeszcze uregulowane przez prawo. Proszę więc raz jeszcze spojrzeć w lustro i zastanowić się, czy jest Pani uczciwą osobą. Pzdr.
-
2012/07/01 17:59:51
Marek Wawrzyn dobrze już to skwitował. Ja też uważam, że o większego złodzieja niż Agora, bardzo trudno. Proszę sobie obejrzeć np. zestawienia zdjęć "tajming jest wszystkim" pod którymi często czytamy: "źródło: Internet" :)
-
2012/07/01 18:01:05
a dlaczego Sikorskiego nie jest fair use? Pisanie na twittrze to komercyjna sprawa? Co by nie zrobic w internecie to ociera sie o 'lamanie praw autorskich' itd. I call it bullshit.
-
2012/07/01 20:53:05
trafiłem tu prawie "przypadkowo", poczytałem komentarze pod tym konkretnym wpisem i przyznałbym tu i ówdzie rację. Choć na pewno nie wrzucałbym Autorki i Agory do jednego kociołka - nawet jeśli łączą ich związki zawodowo.
Sam fotografuję i czasem czerpię z tego korzyści majątkowe ale prawda jest też taka, że fotografowałbym i za darmo (co zresztą najlepiej mi wychodzi :-) ) - można rzec, że kocham fotografować i dostrzegam też więlką wartość tego bloga. Niechcący zobaczyłem przepiękne zdjęcia w blindspot.blox.pl/2012/06/Czeska-pilka-na-World-Press-Photo.html.
Dla mnie konkluzja jest jedna blindspot wędruje do moich ulubionych :-)
Cheers!
-
2012/07/01 21:09:23
@ols: coś niedokładnie cztasz. Art. 29 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych: "Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości."

Oznacza to, że gdy piszesz o jakimś zdjęciu, masz prawo je pokazać.
-
2012/07/01 21:13:39
@ganbaro: Gdyby minister Sikorski napisał np. : Proszę zobaczyć jakie Piotr Bławicki zrobił świetne zdjęcie, to nie byłoby sprawy. Ale on po prostu użył tego zdjęcia jako ilustracji. Bez wiedzy i zgody autora.
-
ols
2012/07/01 21:53:39
@patrzminausta:
- o "urywkach" nie może być tu mowy, fotografia jest utworem jako całość
- "drobne utwory w całości" - czyli co - małe zdjęcie? określenie "drobne" nie ma chyba zastosowania do utworów audiowizualnych (tylko do tekstowych)
IMO w związku z tym, że z fotografii nie da się pokazać urywka oraz nie pasuje do nich określenie "drobny utwór" dalsza część tego ustępu nie ma tu zastosowania.
Koncepcja z pokazywaniem przez ministra to jakaś falandyzacja prawa, bądźmy poważni.
-
2012/07/01 22:09:00
@ols: Jestem prawnikiem. Nie słyszałem aby jakikolwiek wykładnia zakwestionowała prawo do pokazania zdjęcia na zasadzie cytatu.
Pojedyńcze zdjęcie, jest jak najbardziej drobnym utworem. Reportaż fotograficzny lub cykl już nie. Dlatego omawiając reportaż miałbyś prawo na zasadzie cytatu pokazać jedno/dwa zdjęcia. Nie jego całość.
-
ols
2012/07/01 22:40:11
@patrzminausta: jeśli jest tak jak piszesz, to proponowany przez Ciebie fortel dla ministra nie zadziała, albowiem twitnięcie zawierające zdjęcie nie jest utworem stanowiącym samoistną całość.
Co do samego cytatu, cytat z innego prawnika: "cztery podstawowe cele cytatu przewidziane przez ustawę wskazują na istotę oraz główną funkcje jaką ma do spełnienia cytat wykorzystywany w ramach instytucji dozwolonego użytku publicznego. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na to, że <b>cele te budzą nieustannie wiele kontrowersji oraz są przedmiotem licznym rozważań</b>." (podkreślenie moje, źródło tu: itlaw.computerworld.pl/index.php/2008/09/12/nasze-top-five-prawo-cytatu-w-internecie/ ).
Szczerze mówiąc, nadal nie kupuję koncepcji że można tak cytować, wolałbym zobaczyć potwierdzenie że takie właśnie wykorzystanie jest możliwe. Jeśli jest - dlaczego nie ma wysypu stron/blogów działających na zasadzie galerii zdjęć z podpisami "proszę zobaczyć jakie ładne zdjęcie Jana Kowalskiego", "a tu Jan Kowalski pięknie uchwycił kolory" itd.?
-
2012/07/02 01:09:56
Ta pani robi DOKŁADNIE TAKI SAM UŻYTEK z cudzych zdjęć jak minister Sikorski, ale sugeruje, że fakt podpisania autorów rozgrzesza ją z tego procederu. Podpis pod zdjęciem to jedyna rzecz jaka różni olbrzymią liczbę fotografii użytych przez tą panią od jednego zdjęcia użytego przez Sikorskiego. Trudno o bardziej bezczelną, bałamutną, kłamliwą i szkodliwą dla twórców wykładnię przepisów oraz dobrych manier. Ta pani powinna ponieść odpowiednie konsekwencje służbowe za propagowanie tak demolujących dla środowiska fotografików poglądów. Tymczasem nie tylko nie ma ze strony redakcji odpowiedniej reakcji - ale redakcja promuje tę aferę, podpisując się niejako pod wygłaszanymi tu tezami. To po prostu niebywały skandal.
-
2012/07/02 19:17:48
@liberau: Gdyby to rzeczywiście był taki "niebywały skandal" to na pewno, któryś z fotografów, czy reprezentujących ich agencji pozwałby autorkę tego blogu do sądu. Skoro tak sie nie dzieje najwyraźniej nie uważają jej działalności za "niebywały skandal", nie sądzisz?. A sądząc po ilości wypowiedzi różnych fotografów dla tego blogu można przpuszczać, że w pełni popierają jego istnienie.
-
lk-pwi
2012/07/04 09:59:12
fair use ? Dlaczego blindspot powołuje się się na prawo Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ? Czyżby za wielką wodą był by jakiś judykat zwalniający z obowiązku poszanowania polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ? ;)
-
2012/07/06 23:56:01
Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Byłam na łódce na Mazurach :) Oto podstawa prawna:

Na tej stronie mogą znajdować się zdjęcia na których użycie nie ma zgody autora/źródła. Fotografie te sa publikowane w charakterze cytatu w celu lepszego zrozumienia problemów związanych z fotografia. Art. 29 ust 1 ustawy z dnia 04 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych [Dz. U. z 2006r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm] pozwala na tzw. "dozwolony użytek" zdjęć, z załączeniem informacji o autorze i źródle z którego pochodzą dla celów wyjaśnienia i analizy krytycznej. Osoby zainteresowane użyciem znajdujących się na tej stronie fotografii w celach innych niż przewiduje prawo "dozwolonego użytku" musza uzyskać zgodę autora lub źródła z którego pochodzą
-
2012/07/10 01:06:07
"W tym salonie przechowuję skradzione przeze mnie z muzeów dzieła sztuki w celu lepszego zrozumienia problemów związanych z malarstwem"...

Na podstawie takiej interpretacji można byłoby spokojnie wydać drukowany album, w którym do zdjęć dołączyłaby Pani swoje "wyjaśnienia i analizę krytyczną". To po prostu szczyt obłudy. Można zrozumieć, że umyśliła sobie Pani wytłumaczenie dla żerowania na cudzej pracy, ale trzeba było przy tym pozostać. Natomiast atak na Sikorskiego w sytuacji gdy samemu ma się tyle za uszami, to popis nieprawdopodobnej wręcz hipokryzji.
-
2013/09/03 11:42:56
Długo zajmujesz się fotografią? Bardzo cenie sobie twoje prace. Wiedz, ze ja sam na własne życzenie pozwoliłem się wkomponować w ciasne konstrukcje fotografii publicystycznej i cykam zdjęcia tylko politykom i posłom z prawo i sprawiedliwość. Trzymaj się tej drogi i rób swoje