Blindspot

Promote Your Page Too
Kategorie: Wszystkie | newsy
RSS
wtorek, 12 listopada 2013

To zdjęcie zna już chyba każdy internauta. Nie ma co się dziwić. Jest naprawdę dobre. Jednak mam z nim jeden problem. Jego autor Marcin Wziontek przesadził, i to całkiem mocno, z obróbką w Photoshopie. Pomyślałam sobie, że gdyby fotograf miał tę fotę w tej formie zgłosić na konkurs fotografii prasowej, to pewnie jury by się pokłóciło, czy nagradzać je, czy nie. Tego rodzaju obróbka jest w fotografii prasowej niedopuszczalna. Nie wiem po co autor aż tak bardzo poprzesuwał suwaczki. Zdjęcie wcale nie potrzebuje tych sztucznych i kiczowatych efektów. Jest dobre samo w sobie. Bardzo bym chciała zobaczyć je w normalnej formie.

Fot. Marcin Wziontek

Tak to wyglądało. Zdjęcia bez żadnej obróbki:

Canon

Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Nikon


Fot. Malgorzata Gendlek / Agencja Gazeta

Z problemem nadmiernego podkręcania zdjęć zmierzyli się niedawno organizatorzy World Press Photo, którzy zmodyfikowali regulamin konkursu w kwestii obróbki zdjęć. Tę reakcję wymusiła fala oskarżeń w kierunku nagrodzonego zdjęcia. Zarzucano jego autorowi Paulowi Hansen m.in. , że zbytnio zmienił barwę i nasycenie kolorów.

14:49, blindspot
Link Komentarze (118) »
niedziela, 18 sierpnia 2013

Rynek fotografii kolekcjonerskiej staje się coraz bardziej demokratyczny. Na Amazonie można kupić odbitkę już za 30 USD. Najdroższą za 120 tys. $. ( Oferowane są również grafika i malarstwo) Czy to zabije internetowe sklepy - galerie, takie jak Yellow Corner, czy Lumas? Jak wpłynie to na rynek fotografii kolekcjonerskiej z najwyższej półki? Amazon współpracuje z kilkoma znanymi galeriami fotograficznymi. Ciekawe jak one się na to zapatrują...

W kolekcji Amazona jest obecnie 5 tys zdjęć autorstwa m.in. zdjęcia Henri Cartier-Bressona, Mark Laita, Hiroshi Sugimoto, Vik Muniz, Michael Kenna, Gregory Crewdson, Ed Rusha, Sebastiao Salgado.

20:33, blindspot
Link Komentarze (21) »
piątek, 16 sierpnia 2013

W sumie nic dziwnego. Ja z rodzeństwem bawiłam się w strajk.

12 sierpnia 2013. Syryjskie dzieci bawią się w pogrzeb.

Fot. REUTERS/Nour Fourat

8 sierpnia 2013. Palestyńskie dzieci bawią się w wojnę podczas święta Eid al-Fitr w obozie dla uchodźców w Jordanii.

Fot. REUTERS/Muhammad Hamed

14:29, blindspot
Link Komentarze (17) »
niedziela, 19 maja 2013

To pytanie zadaje sobie na łamach New York Times'a jego redaktorka ds. czytelnika Margaret Sullivan.  Sprawa dotyczy jednego z dodatków dziennika, miesięcznika o modzie "T". Zdjęcia przedstawiane w nim są często mocno retuszowane.

Źródło: T Magazine

Wielu fotoedytorów zgadza się, że zdjęcia modowe są innym typem fotografii, niż fotografia newsowa. Są pewnego rodzaju fantazją, zatem ingerencja Photoshopa jest tu dopuszczalna. Jednak redaktorka zadaje sobie pytanie, czy magazyn T, robiony przez ludzi, którzy tworzą z dziennikiem NYT tę samą redakcję i nie jest przy tym magazynem reklamowym, powinien mieć inne standardy dotyczące fotografii. 

A standardy NYT mówią:

Images in our pages that purport to depict reality must be genuine in every way. No people or objects may be added, rearranged, reversed, distorted or removed from a scene (except for the recognized practice of cropping to omit extraneous outer portions). Adjustments of color or gray scale should be limited to those minimally necessary for clear and accurate reproduction, analogous to the "burning" and "dodging" that formerly took place in darkroom processing of images. Pictures of news situations must not be posed. In the cases of collages, montages, portraits, fashion or home design illustrations, fanciful contrived situations and demonstrations of how a device is used, our intervention should be unmistakable to the reader, and unmistakably free of intent to deceive. Captions and credits should further acknowledge our intervention if the slightest doubt is possible. The design director, a masthead editor or the news desk should be consulted on doubtful cases or proposals for exceptions.

Fragment z Guidelines on Integrity(NYT)

To samo pytanie można u nas postawić w kontekście zdjęć zamieszczanych w Wysokich Obcasach. Nie jest tajemnicą, że WO publikują retuszowane fotografie. Gazeta Wyborcza zawsze starała się przecież przestrzegać najwyższy standardów jeśli chodzi o nadmierną obróbkę zdjęć. Dlaczego jej magazyny mają być wyjątkiem? ( W ostatnich latach niestety niektórzy fotografowie dosyć często dostarczają redakcjom podkręcone, nierealistyczne, jaskrawe zdjęcia. Należą do nich przede wszystkim portrety. Gazety je publikują. To jednak temat na inną dyskusję)

19:07, blindspot
Link Komentarze (10) »
niedziela, 12 maja 2013

Tomek Surdel, dziennikarz, fotograf i podróżnik na stałe mieszkający w Buenos Aires ostatnio odwiedził rodzinny Sopot. Gdy fotografował morze telefonem komórkowym nagle usłyszał: "Mnie sfotografuj". Odwrócił się. Stał przed nim mężczyzna w skórzanej kurtce. Właśnie wyszedł z więzienia po 16 latach odsiadki. Był z tego faktu tak dumny, że poprosił Tomka o wrzucenie zdjęcie do internetu. 

Fot. Tomasz Surdel/tierralatina.pl

Mimo, że zdjęcie jest zrobione telefonem komórkowym jest to szalenie ciekawy portret byłego więźnia. Postura, ubiór, mina, spojrzenie, zaciśnięta pięść są wyrazistym opisem życiorysu tego człowieka. A jeśli był w więzieniu przez 16 lat można sobie tylko wyobrazić, że ma na sumieniu całkiem sporo.

W tle stoi znajomy bohatera.

13:30, blindspot
Link Komentarze (10) »
wtorek, 16 kwietnia 2013

Właśnie przejrzałam pierwsze strony chyba prawie wszystkich gazet na świecie. To chyba już zboczenie zawodowe, którego raczej się nie wyzbędę. Zawsze interesowało mnie kto jaką decyzję podejmie co do wyboru zdjęcia w warunkach kiedy każda redakcja dysponuje tą samą pulą zdjęć. No prawie tą samą.

Zaczynam od Gazety Wyborczej. Zdjęcie - chłodny dokument. Meta biegu tuż po wybuchach. Tak to wyglądało. Fotografia nie wali po oczach, tak jak inne krwawe kadry. Jego siłą jest absurdalność całego wydarzenia. Meta, która kojarzy się z radością i sukcesem i jest symbolem każdej morderczej walki, tutaj jest obrazem destrukcji i chaosu. To zdjęcie opublikowało sporo gazet. W niektórych z nich niestety jest znacznie ucięta górna cześć, i trudno sobie wyobrazić już, że to coś było przed chwilą metą.

zj

 

Rzeczpospolita pokazała na pierwszej stronie uczestniczkę biegu, która z płaczem oddala się od miejsca tragedii. Dla mnie całkiem dobry wybór, ale brakuje mi tu czegoś. Zdjęcie jest mocne i delikatne zarazem. Na pewno jest to "bezpieczny" wybór jeśli chodzi o gusta niektórych czytelników wrażliwych na drastyczne obrazy.

New York Times i wiele innych gazet, które opublikowały to zdjęcie, dokonał moim zdaniem najlepszego wyboru ze zdjęć dostępnych na serwisach agencyjnych. Warto przeczytać wywiad z autorem tego zdjęcia Johnem Tlumackim, fotografem Boston Globe. Inne jego zdjęcia ( poniżej) są również na czołówkach gazet na świecie. 

 To zdjęcie najczęściej publikowała prasa na świecie. Jest bardzo efektowne i mocne graficznie. Jest jak scena z filmu. Autor, John Tlumacki mówi, że zrobił je dosłownie sekundę po wybuchu. Policjanci jeszcze nie wiedzą co się stało. 

 

To zdjęcie zrobił również Tlumacki. Jest bardzo drastyczne. Mimo tego wiele gazet zdecydowało się na umieszczenie go na pierwszej stronie.

Brazylijska Gazeta Folha De S.Paulo wybrała dwa znoszące się swoją siłą kadry. Obydwa są niezmiernie poruszające i drastyczne. Druga mniejsza fotografia dosłownie ściska gardło.

Bardzo podoba mi się rozwiązanie graficzne tej brazylijskiej gazety. Na początku pomyślałam, że to trochę za duża ingerencja grafików w ukazanie tego wydarzenia, jednak zmieniłam zdanie, gdy zobaczyłam, że w rzeczywistości to jest przerobiony plakat maratonu. Zamiast kolażu zdjęć biegnących maratończyków mamy tu zbiór wszystkich możliwych zdjęć pokazujących wczorajsze wydarzenie.

 

I na koniec moim zdaniem najlepsze zdjęcie. Prawdopodobnie nie było go w serwisach agencyjnych, bo opublikowała je tylko gazeta Boston Herald. Zostało zrobione pewnie przez obserwatora maratonu. Jest najbardziej bliskie momentu wybuchu, najbardziej newsowe, a flagi różnych krajów ( w tym polskiej) sprawiają, że można je odczytywać również na głębszym poziomie. Może nie koniecznie smoleńskim.

update

A to, nie żaden mem, a prawdziwa okładka Sports Illustrated. 

thx Ewa Meissner

źródło: Newseum

22:55, blindspot
Link Komentarze (3) »
piątek, 12 kwietnia 2013

Nie przestaję pisać bloga, ale o wiele częściej pojawiam się na Facebooku. Zapraszam do polubienia!

https://www.facebook.com/blindspotblog?ref=hl

10:18, blindspot
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 marca 2013

Gdyby żyła, Diane Arbus obchodziłaby wczoraj swoje 90. urodziny. Kilka lat temu wyszła w Polsce jej biografia, którą miałam przyjemność zrecenzować dla Gazety Wyborczej. Z okazji urodzin mojej ulubionej fotografki wklejam artykuł. Na podstawie tej książki został nakręcony film "Futro: Portret Wyborażony Diane Arbus" z Nicole Kidman w roli głównej. Niestety nie widziałam, ale nie była to chyba najlepsza produkcja i podobno dużo się o Arbus z niego nie dowiemy. Lepiej więc sięgnąć po 2 znakomite albumy. Diane Arbus: An Aperture Monograph oraz Diane Arbus Revelations oraz zrecenzowaną przeze mnie biografię: Diane Arbus. Biografia PATRICIA BOSWORTH

Biografia Diany Arbus to dramatyczna opowieść o jednej z najsłynniejszych fotografek XX w. Patricia Bosworth, amerykańska dziennikarka i autorka licznych biografii sław Hollywood, napisała ją na podstawie relacji prawie dwustu osób. Ich wspomnienia tworzą zbiorowy portret dorastającej dziewczyny o wyjątkowym talencie, matki dwójki dzieci, odważnej artystki. Arbus przegrała walkę z nawracającą depresją, w wieku 48 lat popełniła samobójstwo. 

- Urodziłam się na samej górze drabiny społecznej i odkąd pamiętam, zsuwam się w dół najszybciej jak potrafię - wyznała kiedyś Diane swoim studentom. Dziadek Arbus przyjechał do Ameryki w 1880 r. z Bolesławca. Zaczynał od sprzedawania orzeszków ziemnych w pociągach, pod koniec życia był właścicielem kilkupiętrowego salonu z futrami i elegancką odzieżą przy nowojorskiej Piątej Alei. - Byłam traktowana niczym tandetna księżniczka - wspominała Diane.
Po skończeniu 18 lat Diane wyszła za mąż za swoją wielką miłość, fotografa i początkującego aktora Allana Arbusa. Rodzice, którzy długo sprzeciwiali się związkowi Diane z Allanem, ofiarowali córce w prezencie ślubnym otwarte konto na pięć lat i opłaconą na rok pokojówkę. Diane pracowała z mężem przy sesjach zdjęciowych do magazynów kobiecych, jednak poważnie zajęła się fotografią dopiero w wieku 38 lat. - Pierwsza część życia kobiety upływa na szukaniu męża, uczeniu się ról żony i matki. Nie ma czasu na inne role - tłumaczyła swój późny start.
Pod koniec lat 50. rozstała się z mężem i zapisała na zajęcia u słynnej fotografki Lisette Model. Gdy zauważyła, że wzbudza u ludzi większy respekt, nosząc na szyi aparat fotograficzny, postanowiła już nigdy go nie zdejmować. O swojej uczennicy Model pisała: "Hermafrodyci, kaleki, ludzie zdeformowani, zmarli, umierający - nigdy nie odwracała wzroku, co wymagało odwagi i niezależności". Arbus zapamiętała słowa swojej mentorki: "Im bardziej jesteś precyzyjna, tym bardziej będziesz uniwersalna".
W 1967 r. prace Arbus znalazły się na wystawie "New Documents" w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. "To nowe pokolenie - pisał kurator John Szarkowski - jest zupełnie różne od pokolenia fotografów lat 30. i 40. (jak Margaret Bourke-White, Dorothea Lange, Eugene Smith, Henri Cartier Bresson), którzy chcieli przyczynić się do przemian społecznych". Nowi Dokumentaliści zastępowali to podejście krytyczną, niepokojącą i bezkompromisową wizją. Arbus była najbardziej radykalna. Zdjęcia karłów, transwestytów, nudystów, striptizerek, ludzi upośledzonych wywoływały mieszane reakcje. Andy Warhol uważał, że Arbus wyprzedziła swój czas.
Szukała autentyczności, fizycznej, emocjonalnej, psychicznej, a seks był dla niej najszybszą drogą do jej osiągnięcia. Jak sama mówiła - była to ucieczka przed nudą i depresją. Nie zawahała się fotografować swego zmarłego ojca. Nakłaniała swoich studentów, by wchodzili w emocjonalne relacje z osobą fotografowaną. Na jej fotografiach zarówno odmieńcy, jak i zwykli ludzie patrzą w obiektyw z nieziemskim spokojem. Zdjęcia Diane przemawiały do umysłu, nie do oka - oceniał fotograf Jerry Uselmann.
Książka amerykańskiej dziennikarki Patricii Bosworth jest kopalnią szczegółów, wypowiedzi słynnych ludzi sztuki, jej przyjaciół, studentów, rodziny. Jednak, szczególnie w drugiej części, natłok pobocznych historii wprowadza chaos. Największą wadą tej publikacji jest zaś to, że nie znajdziemy w niej żadnych reprodukcji fotografii, o których nieustannie jest mowa. Córka fotografki, która zarządza spuścizną Arbus, odmawia zgody na publikację prac matki. "Ma to uchronić zdjęcia przed naporem teorii i interpretacji" - tłumaczy.
Dwa lata temu zgodziła się jednak na współpracę z San Francisco Museum of Modern Art przy organizacji wielkiej wystawy "Diane Arbus Revelations". Nieznane dotąd fotografie, notatki, listy można było oglądać kolejno w sześciu miastach w Ameryce, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Siódmy przystanek wystawy będzie miał miejsce w Minneapolis od 9 lipca do 8 października. A na jesieni na ekrany wchodzi film na podstawie biografii Bosworth. Rolę Arbus w "Fur" (reż. Steven Shainberg) zagra Nicole Kidman. W roli drugoplanowej wystąpi polska aktorka Elżbieta Czyżewska.

21:21, blindspot
Link Komentarze (3) »
czwartek, 07 marca 2013

Przez nowojorskie studio fotograficzne Howarda Schatza przewinęły się setki modelek. Młodziutkie dziewczyny, często jeszcze nastolatki, z najróżniejszych krajów świata zasiadały przed obiektywem fotografa i pozowały do seksownych sesji fotograficznych. Schatz zawsze zadawał im pytania: skąd pochodzą, jak się im żyje w Nowym Jorku, czy tęsknią za domem, kto im pomógł dostać się do świata mody i reklamy. Bardzo często w opowieściach modelek przewijała się postać matki. Codziennie do nich dzwoniły. Nawet jeśli mieszkały na Syberii. To zainspirowała Schatza i jego asystentkę oraz żonę Beverly Ornstein. Namówili dziewczyny, by przy najbliższej wizycie ich matek w Nowym Jorku odwiedziły razem ich studio. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Po 12 latach portretowania modelek z matkami Howard Schatz ma już kolekcję ok. 300 zdjęć. Fotograf planuje zrobić łącznie tysiąc portretów, z których chciałby opublikować album. Kilkanaście zdjęć opublikował ostatnio magazyn New York Times'a

Zdjęcia: Howrd Schatz/ New York Times

Oprócz fizycznego podobieństwa matek i ich córek modelek, Schatza bardzo zainteresowały wzajemne relacje kobiet. - Podczas sesji język ciała zdradzał ich więź emocjonalną. Niektóre pary matek i córek siadały blisko siebie i przytulały się. Inne trzymały się na dystans. Nawet gdy prosiłem, by kobiety zbliżyły się do siebie, za moment odsuwały się chociażby na 2 cm. Były też takie matki, które próbowały być starszymi siostrami swoich córek. Same chciały się wcielać w rolę modelek. Pozowały tak jak ich córki lub miały podobne stroje. To wszystko było dla mnie niezwykle interesujące – mówi Howard Schatz w wywiadzie dla bloga The 6th Floor.

16:14, blindspot
Link Komentarze (7) »
wtorek, 01 stycznia 2013

The New York Times to bodaj jedyny dziennik na świecie, który mimo kryzysu w prasie cały czas reprezentuje bardzo wysoki poziom fotografii. To nie tylko zasługa utalentowanych fotografów, z którymi gazeta współpracuje, ale również znakomitych fotoedytorów. Każdy, kto czyta regularnie NYT na papierze dostrzeże, jak bardzo przemyślane i trafione są wybory zdjęć, nie tylko na pierwszej stronie, ale również do krótkich depesz. Na koniec roku redakcja uraczyła swoich czytelników przeciekawym wyborem zdjęć. Obejrzyjcie koniecznie. Najlepiej na iPadzie. 

Ja na widok tych trzech zdjęć zawiesiłam się na kilka sekund. I właśnie tego typu zdjęcia kocham. 

Podczas kampanii prezydenckiej  Barack Obama wpadł do pizzerii na Florydzie. Jej właściciel tak oto powitał prezydenta.

 Fot. Doug Mills/NYT

Amerykańska gimnastyczka Kyla Ross podczas Olimpiady w Londynie.

Fot. Chang W. Lee/NYT 

W USA przeszło półtora miliona dzieci jest bezdomnych. 22-letnia Missy Race z synkiem korzysta z opieki społecznej i mieszka w domu zastępczym.

Fot. Craig Blankenhorn dla NYT

14:03, blindspot
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31