wtorek, 12 stycznia 2010
Oto zapowiadany wywiad z Allanem Sekula. Bardzo dziekuje za komentarze dotyczace poprzedniego wideo. Czekam na wiecej blindspot@gazeta.pl Moj wywiad z Sekula mozna tez przeczytac tu
środa, 30 grudnia 2009
To mój pierwszy wywiad w formie video, który przeprowadziłam i zmontowałam. Witek Krassowski opowiada tu o swoim najnowszym albumie "Powidoki z Polski". Niedługo opublikuję wywiad z Allanem Sekulą, amerykańskim fotografem polskiego pochodzenia, którego wystawę "Polonia i inne opowieści" można oglądać w Galerii Zachęta. czekam na komentarze blindspot@gazeta.pl Powidoki z Polski Witolda Krassowskiego
czwartek, 17 września 2009
Uczciwy paparazzo to oksymoron. Zdarza się tylko w bajkach i... reklamie banku
komentujcie: blindspot@gazeta.pl zapraszam też na Duży Kadr, rewelacyjny serwis Gazety Wyborczej, który od niedawna współtworzę.
piątek, 31 lipca 2009
To zdjęcie udostępnił serwis prasowy prezydenta Rosji. Przedstawia prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa rozmawiającego przez telefon na pokładzie prezydenckiego samolotu. Agencja nie podaje gdzie prezydent leci ani z kim rozmawia. Wygląda bardzo na luzie, jakby wracał z imprezy: ma lekki zarost, dżinsy, a na szyi chyba skórzany naszyjnik.
Fot. AP Photo/RIA Novosti, Vladimir Rodionov, Presidential Press Service komentujcie: blindspot@gazeta.pl Jestem dziennikarzem TVP i towarzyszylem Dalajlamie przez 2 dni jego wizyty. Ps. oczywiscie ilosc 'kamer' ostatnio tez jest koszmarnie wysoka i nie raz mam wrazenie, ze zadeptamy naszych biednych setkowiczow. o tempora, o mores ;-) Grzegorz Kwolek Aktualizacja, wtorek 4 sierpnia, 17:30 Podczas konferencji prasowej w Lozannie Dalajlamę spytano co myśli o świńskiej grypie. Zareagował wkładając do nosa spray na katar. Dobrze, że nie stało się to w Polsce bo zrozumielibyśmy, że świńską grypę ma w nosie. To tak trochę nie a propos, ale nie mogłam się oprzeć
Fot. REUTERS/Valentin Flauraud KK
komentujcie: blindspot@gazeta.pl
środa, 29 lipca 2009
Sławek Kamiński, który fotografował wczoraj wizytę przywódcy Tybetu w Muzeum Powstania Warszawskiego opowiedział mi jak dramatycznie z punktu widzenia fotoreportera wyglądało to wydarzenie. Dalajlamy na krok nie odstępowali panowie w garniturach. Chwila, która mogła być uwieczniona jako symbol wygląda jak widać:
Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta Na myśl przychodzi legendarne zdjęcie Willego Brandta klęczącego samotnie przed Pomnikiem Bohaterów Getta w grudniu 1970 r. Pewnie nie miałoby tak dużej symboliki gdyby obok kanclerza Niemiec stali jacyś ludzie.
Fot. Stanisław Czarnogórski/PAP Podobnie, nie byłoby fotograficznej ikony - Jana Pawła II pod Ścianą Płaczu w Jerozolimie w 2000 r. gdyby papieżowi ktoś towarzyszył.
Fot. Piotr Wójcik/Agencja Gazeta
komentujcie: blindspot@gazeta.pl
wtorek, 28 lipca 2009
Jeszcze 4 miesiące temu te zdjęcia byłyby sensacją. Do kwietnia obowiązywał zakaz na fotografowanie przylotu ciał amerykańskich żołnierzy poległych w Iraku i w Afganistanie w bazie Dover. Dziś zdjęcia owiniętych amerykańską flagą trumien są już powszedniością. Tych przylotów od kwietnia było już przeszło 120. Na ok. 70% była zgoda rodziny i właśnie te, według nowego rozporządzenia mogły być fotografowane. Oto kilka z nich. Są podobne i monotonne bo wszystkie ceremonie wyglądają tak samo, a fotoreporterzy mogą robić zdjęcia tylko z wyznaczonych miejsc przy zastanym świetle. Najczęściej ceremonie odbywają się nocą
Specjalista CChad A. Edmundson zginął w Iraku (AP Photo/ Steve Ruark)
Kapral William . Comstock zginął w Iraku (AP Photo/Haraz N. Ghanbari)
Starszy szeregowy Michael E. Yates zginął w Iraku (AP Photo/Gerald Herbert) Młodszy kapral Brandon Lara zginął w Iraku (AP Photo/Evan Vucci)
Sierżant Joshua James Rimer zginął w Afganistanie (AP Photo/Steve Ruark)
Sirżant Phillip Myers zginął w Afganistanie REUTERS/Joshua Roberts
Młodszy kapral Charles S. Sharp zginął w Iraku (AP Photo/Steve Ruark)
Młodszy kapral Joshua R. Whittle zginął w Afganistanie (AP Photo/ Steve Ruark)
Starszy lotnik Ashton Lynn Marie Goodman zginął w Afganistanie (AP Photo/ Steve Ruark)
piątek, 17 lipca 2009
W wieku 98 lat zmarł Julius Shulman jeden z największych fotografów architektury. Fotografował domy zaprojektowane przez najsłynniejszych modernistycznych architektów ( m.in. Franka Lloyd Wrighta, Miesa van der Rohe) w sposób wówczas bardzo nowatorski: w chłodnych, minimalistycznych przestrzeniach umieszczał osoby, domowników, których obecność nadawała zdjęciom subtelności. To dzięki jego zdjęciom rozpowszechniona została koncepcja dostatniego, eleganckiego, domatorskiego życia w słonecznej Kalifornii w okresie powojennym. Najsłynniejsze zdjęcia Shulmana to ”Case Study House #22", Los Angeles, 1960" - fotografia domu zaprojektowanego przez Pierre'a Koeniga. Dwie kobiety siedzące w przeszklonym salonie nowoczesnego domu usytuowanego na urwisku. Za nimi rozświetlone Los Angeles. Shulman zrobił to zdjęcie ustawiając ekspozycję na miasto. Kobiety siedziały w ciemności. Oświetliła je lampa błyskowa, którą Shulman uruchomił po kilku minutach. Tu więcej historii o powstaniu innych zdjęć. Opowiada sam Shulman
Fot. Julius Shulman
czwartek, 16 lipca 2009
Kwartalnik Dispatches powstał przeszło rok temu. Nie jest to typowy magazyn fotograficzny. Okładka jest tekturowa, bez śladu fotografii. Esej fotograficzny, który towarzyszy każdemu numerowi zajmuje mniej stron niż poważne teksty o tematyce społeczno-politycznej. Twórcy magazynu wzorowali się ewidentnie na magazynie Granta. Ostatni, 4. numer poświęcony jest biedzie na świecie. Na stronie internetowej można zobaczyć slideshow zamieszczonych zdjęć i przeczytać fragmenty tekstów. Na stronie Dispatches obejrzałam też niedawno video ze spotkania z Stephenem Mayesem - wieloletnim sekretarzem World Press Photo, laureatem World Press Photo Timem Hetheringtonem i fotografem agencji VII oraz redaktorem Dispatches Garym Knightem. Dyskusja pod tytułem ”Wojna i fotografia” miała miejsce w maju w galerii agencji VII w Nowym Jorku. Mayes i Hetherington wychodzą z założenia, że głównym problemem nękającym fotoreportaż wojenny jest jego przestetyzowanie. Wydaje się, że nie ważne co jest na zdjęciu, lecz jak wygląda. Fotoreportaż to dziś styl, a nie historia. Ten styl, z kolei jest często powielany. Hetherington mówi, że fotografię newsową w gazetach można by porównać do świateł drogowych. Nie muszą niczego opowiadać wystarczy, że jasno zasygnalizują. Światło czerwone: widzimy rozpaczającą kobietę – znaczy wojna. To dlatego w agencjach znajdziemy tysiące zdjęć jednego z najbanalniejszych symboli konfliktów: drutu kolczastego. Z kolei Gary Knight opowiada bardzo ciekawie dlaczego został fotoreporterem wojennym i jak bardzo świat, który widział na wojnie różnił się od wyedytowanego obrazu na stronach magazynu. Wiele wątków poruszanych w dyskusji jest już oklepana. Mimo tego warto przyjrzeć się im z nieco innej strony. Ogląda się bardzo przyjemnie. Może dlatego, że panowie są zrelaksowani. Sądząc po jakości obrazu, spotkanie filmowane jest aparatem fotograficznym (Canonem), którego widok pewnie mniej stresuje. A kształt i kolor butelek, po które co chwile sięgają paneliści wskazuje że piją piwo!
komentujce: blindspot@gazeta.pl
środa, 15 lipca 2009
Fundacja Flashes of Hope zajmuje się organizowaniem sesji zdjęciowych dla małych pacjentów szpitali onkologicznych w USA. Profesjonalni fotografowie i styliści w różnych miastach Ameryki pracują w tych sesjach charytatywnie. Pozowanie przed obiektywem to dla dzieci ogromna atrakcja. Co widać na zdjęciach. Po sesji fundacja ofiarowuje dzieciom oprawione zdjęcia i płytki CD ze wszystkimi fotografiami.
Fot. Tim Pearson, Minneapolis
Fot. Buck Holzemer, Minneapolis
Fot. Stanley Leary, Atlanta
Fot. Len Rothman, Norfolk
Fot. Thomas Gorman, Norfolk Niestety jeden minus galerii zdjęć na stronie to brak imion fotografowanych dzieci. |
Ostatnie notki
Zakładki:
Fotoszkoła
Gość: Albert Zawada
Gość: Christopher Morris
Gość: Tomasz Wiech
Gość:Krzysztof Miller
Oddział Rzeszów
Zaglądam
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||